Jak smakować herbatę? Analiza sensoryczna herbaty (część 1). Czajnikowy.pl{



Informacje na temat: Jak smakować herbatę? Analiza sensoryczna herbaty (część 1). Czajnikowy.pl
Zobaczyło już film: 17260
Czas jaki trwa film: 34m 37s
Wasza ocena: 534
Ilość reakcji: 59
Opis: Analiza sensoryczna herbaty dla początkujących (część 1). Czajnikowy.pl https://www.czajnikowy.com.pl/degustator-herbaty-analiza-sensoryczna-czesc-1/ Portal i sklep z herbatą http://www.czajnikowy.com.pl Blog: https://www.czajnikowy.com.pl/degustator-herbaty-analiza-sensoryczna-czesc-1/ Facebook: http://facebook....

Jak smakować herbatę? Analiza sensoryczna herbaty (część 1). Czajnikowy.pl

- Ależ to ciekawe. Ogrom wiedzy i ciekawostek podane w bardo przystępny sposób.
- Bardzo ciekawy odcinek. Ciekawi mnie jaki smak powstanie przy zmieszaniu każdego z pięciu smaków w takich ilościach żeby każdy się z każdym skompensował. Nawiązuje tutaj do mieszania barw - zmieszanie wszystkich, daje światło „białe”. Ciekawe czy jest to wykonalne na smakach ☺️✌🏻 Pozdrawiam
- A zaglądaliście tu? - rama na obraz , dobrze jak tu znajdziecie coś ciekawego.
- Solniczka pełna glutaminianu sodu. Padłem :V
- sensoryka jest przewalona dla tego lepiej być sędziom dotyczącym smaków niż sensorykiem
- Super kanał!💖
- Dla mnie smak ściągający to inaczej cierpki ^^
- Chybí anglické titulky. Něco rozumím ale pár detailů mi uniká. :(
- bardzo ciekawy odcinek !
- Świetny materiał. Pozdrawiam
- Rafał LITOŚCI zrezygnuj z tych podkładów muzycznych zrozum chłopie wszystko psują , już w połowie nie da się tego słuchać ,masz bardzo ciekawe programy a ta muzyka powoduje agresję i zniechęcenie chcę oglądnąc do końca i muszę się zmuszać a to przeciesz nie o to chodzi
- Super materiał jak zawsze zresztą! A jeżeli lubicie dobrze i zdrowo zjeść zapraszam na mój kanał ;)
- Przecież mówiłeś, że tenina to to samo co kofeina
- W piwie jest GORYCZKA, a nie gorycz. Opisuje się gorzki smak oraz kilka aspektów z nim związanych - od czasu jej trwania do "fizycznego" odczucia w ustach wynikającego z podrażnienia śluzówek. Stąd jest kilka rodzajów goryczek.
- w analizie sensorycznej raczej ból jest ważnym jeśli nie jednym z ważniejszych zmysłów gdyż pikantny smak to właśnie nic innego jak ból, ból który nasz mózg nie odbiera 1 do 1 jako ból taki jak się uderzymy, no chyba że zjemy papryczkę Carolina Reaper, wtedy ''ból jak by poznajemy od drugiej strony'' :P
- Błagam was, wyrzućcie to intro bo jest tragiczne i tandetne :(
A co do kanału to świetny kontent, który teraz poszerzacie o kawę, chyba wypadało by zmienić nazwę na ''Czajnikowy.pl - dobra herbata... i kawa!
- Z tymi rodzajami goryczy w piwie to bardziej chodzi o jej pochodzenie - smak konkretnego chmielu lub pochodzącą z palonego słodu.
Czyli chodzi też o jego zapach, który czuje się retronosowo.
Stąd może być gorycz żywiczna jak jagód jałowca, gorycz jak w grejpfrucie, gorycz z paloności jak w kawie...
- Dzień dobry,

ja w obronie piwnych sensoryków i "sensoryków" :) i wytłumaczeniu o co chodzi z różnymi rodzajami goryczki.
W piwie możemy znaleźć prawie wszystkie smaki podstawowe - gorzki jest oczywisty, ale piwo ma w sobie również słodycz, kwaśność, może być słone - żaden problem. Umami też pewnie mogłoby być, gdyby ktoś chciał :)
To nie jest tak, że w piwie jest ileś rodzajów goryczy.
Opisywanie piwa tylko na tym poziomie byłoby dalekie od pełnego, gdyż praktycznie każdy z tych smaków ma swoje cechy uzupełniające, o których dowiadujemy się z innych zmysłów, a bez których opis doznań (już nie mówię o smaku) jest kulawy.
Jest jeszcze jeden rodzaj problemu - sensoryka piwna swoją metodykę czerpie z angielszczyzny, gdzie mamy taste (smaki podstawowe), flavor (smaki/aromaty - nie ma tutaj chyba dobrego słowa - wyczuwane w ustach, czyli w zasadzie tyłem nosa) i aroma (aromaty pojawiające się w nosie, przy wąchaniu) i bardziej oczywiste elementy, jak mouthfeel (odczucie w ustach) czy kolor i pianę. Smaki, o których Pan mówi w filmie, to według mnie, połączenia taste z flavor, czasem z mouthfeel czyli smak wraz z aromatem i jego odczuciem.
Goryczka, dla przykładu, może pochodzić od chmielu i wiązać się z charakterystycznymi posmakami - ziołowym, owocowym, czasem trawiastym (co bywa uznawane za wadę), a z chmielu użytego źle i w przesadnej ilości - pozostawać w nieprzyjemny sposób z tyłu gardła (stąd mówi się o goryczy zalegającej). Goryczka pochodząca z wypłukanych z łuski ziarna tanin (rzadziej - z dębiny w przypadku starzenia piwa drewnem lub herbaty, która czasem bywa dodawana do piwa, ale jest trudnym dodatkiem) ma swoje cechy (ściąganie, pieczenie, również zaleganie), stąd mówimy o goryczy taninowej/garbnikowej, która notabene też jest wadą. Goryczka białkowa, a której mowa w filmiku, pochodzi od substancji przechodzących do piwa od umierających drożdży i zapewne wiąże się ze swoimi aromatami - choć współcześnie to rzadkość, nie miałem do czynienia z tą wadą. Jest również goryczka powiązana z odczuciem smaku (aromatu bardziej) palonego, w przypadku nieumiejętnego użycia ciemnych, palonych słodów. O goryczce enzymatycznej nie słyszałem, choć w piwie enzymy mają swoją pracę do zrobienia :) w każdym przypadku jednak mówimy o odczuciu smaku gorzkiego, uzupełnionym o doznania z pozostałych zmysłów, co pozwala szerzej opisać z czym się gorycz wiąże i z czego może wynikać i czy efekt, jako całokształt jest przyjemny, wadliwy, czy w stylu (co ma znaczenie na konkursach).
Podobne przykłady można dać dla słodyczy, która w aromacie może mieć cechy słodowe, zbożowe, karmelowe, owocowe etc., czy kwaśności.

Pozdrawiam i zachęcam do zgłębienia tematu dobrego piwa i jego sensoryki!
- Komu ten jingiel wypala uszy łapka w górę
- "ciąg dalszy nastąpi" - teraz to się zdenerwowałem ;)
- A jak nie mam niebieskiego barwnika to mogę użyć niebieskiego płynu do prania? ;)