5 herbat, które Rafał zawsze ma w domu. Czajnikowy.pl{



Informacje na temat: 5 herbat, które Rafał zawsze ma w domu. Czajnikowy.pl
Zobaczyło już film: 27316
Czas jaki trwa film: 10m 34s
Wasza ocena: 1022
Ilość reakcji: 110
Opis: 5 herbat, które Rafał Przybylok zawsze ma w domu - ulubione herbaty Rafała Portal i sklep z herbatą i kawą: http://www.czajnikowy.com.pl Blog: https://www.czajnikowy.com.pl/herbata-ktora-rafal-przybylok-zawsze-ma-w-domu/ Facebook: http://facebook.com/czajnikowypl Twitter: http://twitter.com/czajnikowypl Instagram:...

5 herbat, które Rafał zawsze ma w domu. Czajnikowy.pl

- 1.Pu-erh.
2.Matha.
3.Earl Grey.
4.Zielona zwykła.
5.Czarna zwykła.
- u mnie
1.lung ching
2.oolong ti kuan yin
3.erl grey
4.pai mu tan
5.zwykła czarna cejlońska
- A tu może zerkałeś otwieracze barmańskie jak uważacie, ja sądze że jest ok.
- Czy gdzies Pan wrzuca susz ? Np. Do mini sitka czy woreczka? Czy od razu do kubka?
- 1. Darjeeling (zaleznie od pory roku rozny)
2. Oolong milky (latem pijam hektolitry cold brew z tej herbaty - bardzo polecam dwie lyzki na litr i 8 godzin "parzenia")
3. Jakaś chińska zielona herbata aromatyzowana jaśminem (nigdy nie pamietam nazwy)
4. Gunpowder (głownie do herbaty po marokansku)
5. Assam do częstowania gości
- Na punkcie wędzonej herbaty jestem zafiksowana 😊
- 1. Earl Grey we wszystkich odmianach (klasyczna, imperial, aromatyzowana cytryną, bławatkiem itp. )
2. Assamy, im bardziej czekoladowo-cynamonowe, tym lepiej
3. Milky oolong
4. Bancha
5. Darjeeling
- Rewelacyjny z Pana pan 🙂
- Moje ulubione to chyba srebrne igły, tamaryokucha ureshino, tie guan yin, puery takie bardziej delikatne
- 1. Earl Grey (wszystkie odmiany)
2. Golden Yunnan (wielkolistne)
3. Assam (z aromatami korzennymi)
4. English Breakfast
5. Sencha
- 1 sencha
2 biała
3 puerh
4 yunan
5 assam
:)
- Sencha Catauba i Russian Earl Grey - po te sięgam z największą przyjemnością ;)
- 1. Darjeeling

2. Sencha Kagoshima

3. Biała herbata

4. Lapsang souchang

5. Rooibos z trawą cytrynową i skórką limonki
- Polecam spróbować ,,China Clouds and Mist" . Pyszna
- Ja nie pije herbaty a nawet nie za bardzo lubie ale ogladam twoje filmy z powodu zainteresowania yerba no i dlatego że pieknie opowiadasz o herbatach .
- 1.Earl Grey - kiedyś bardzo lubiłam. Potem, w ciężkich czasach, kiedy na półkach była tylko gruzińska i popularna, a w pewexie tylko Earl Grey, właśnie nim dosmaczaliśmy te ohydne herbaty, aby zabić ich niesmak.
Z tego powodu lekko mi się znudził, źle mi się kojarzy, dziś, jeśli już, to wolę tylko z nutką bergamotki np. Lady Grey. I nie za często.
2. Lap sang poznałam najpierw z opisu w czytanym romansie. Już były sklepy herbaciane, zapytałam, kupiłam, nie piję codziennie, ale czasem owszem. Za to mój syn został jej zwolennikiem.
3. Darjeeling - to moja ukochana herbata od święta, specjalnych okazji. Baaaardzo mi smakuje, uważam, że jest pyszna.
4. I tu przechodzę do mojej ulubionej codziennej herbaty - yunnan.
Tej piję najwięcej, bo codziennie, kilka filiżanek i denerwuję się, jak w puszcze widać dno. Tak samo jak Darjeeling uważam, że jest przepyszna.
5. Oolung, to też niezła historia, bo w czasach mojej młodości ( zanim nastały gorsze czasy, o których mówiłam) uważaliśmy ją za niedobrą, dziś wiem, że jest niezła, ale piję od przypadku do przypadku.
6. Zielone. Od lat obiecuję sobie, że będę pić chociaż jedną (rano) dziennie i... nie dotrzymuję słowa. Zdecydowanie wolę czarne.
Serdecznie pozdrawiam.
- 1. Oolong
2. Yunnan golden Tips
3. Matcha
4. Sencha
5. Gun powder super Black
5
- Wędzona jest specyficzna, nie kazdy lubi. Ale w sumie tez nie kazdy lubi Yerba Mate. Polecam sprobowac tak czy siak. Nie podpasuje to nie kupujemy dalej i juz.
- 1. Sencha (z jaśminem/aragoto/fakuyju)
2. Yerba
3. Roibosik (z cynamonem/kakaowcem/kokosem)
4. Earl grey
5. Pu erh
- English Breakfast,
Masala blend (Assam + spices),
my teastore's "Strawberries in Champagne" blend (Sencha + grapes + strawberries + buds of roses).
Others are totally seasonal and I prefer to try new teas over drinking the same all the time! :)
- Haha. Rowniez pije na codzien senche, ze wzgledu na cene. W weekendy pozwalam sobie na ceremonialna matche. Zima jednak wole oolong oraz pu erh. Rano wypijam litr herbaty podczas gdy inni zaczynaja dzien od kawy. Ja jednak kawe pije dopiero okolo 1100. Czasami latem pozwalam sobie na biala herbate . Zima czasami pije czarna. Nie moge sie przekonac do Yerby, nie smakuje mi ona. Nigdy nie probowalam herbaty wedzonej, musze jej poszukac. W moim ulubionym sklepiku Mein leaf prowadzonym przez Chinczyka pasjonata herbat mozna tez kupic herbaty wywolujace efekty halucynogenne, nigdy nie probowalam ale mnie zaciekawilo.